Jerycho upadnie

Autor:  magda , Gatunek: Poezja, Dodano: 18 września 2017, 22:27:24
Jerycho upadnie
Ale na razie jest sezon ogórkowy
Przez miasto przelewają się tłumy
Zwisają z mostów po obu stronach
Zmęczonej upałem rzeki

Jerycho upadnie
Ale trzyma się swojej wersji zdarzeń 
Ma silne wieże zaróżowione o świcie 
Gońców na koniach w krótkich cuglach
Hetman w rękawie ściska asa kier

 

Jerycho upadnie pod ciężarem gwiazd
I wiedzą o tym nawet małe dzieci

Komentarze (9)

  • fajny tekst Magda))))

    • magda
    • 18 września 2017, 22:54:31

    Dziękuję, Janusz. :)

  • I fajnie,:) Inna rzecz,że Jerycho ma się niezle,ale kto by się czepiał szczegółów.

    • magda
    • 22 września 2017, 12:18:20

    Jerycho ma się nieźle. :) Pozdrawiam!

  • Przez miasto przelewają się tłumy
    Zwisają z mostów po obu stronach
    Zmęczonej upałem rzeki

    - czy to są mosty zwodzone? Tylko w przypadku mostów zwodzonych. w chwili, gdy są podniesione i nie można po nich przejść, tłumy mogą zwisać "po obu stronach rzeki". I to musiałyby być dwa mosty, żeby warunki były spełnione. Dwa zwodzone mosty.
    No i może jeszcze wtedy, gdy mosty postawione są wzdłuż rzeki...
    Ale większość, a nawet chyba wszystkie, postawione są w poprzek. Zgodnie, z ideą mostu:)

    Ja tego nie widzę, tego zwisania tłumów.

    Most, który łączy dwa brzegi rzeki, "wchodzi' na brzegach w ziemię.
    Jak tam można, po tych dwóch stronach rzeki, zwisać?
    Trzeba wcześniej wykopać dół w miejscu, gdzie most dotyka brzegu?

    Magdo, wytłumacz mi to zdanie:

    Tłumy zwisają z mostów po obu stronach rzeki".

    • magda
    • 26 września 2017, 10:17:11

    Witaj,
    tak, to most zwodzony. Tłumy czekają na obu brzegach, aż będzie się można przedostać na drugą stronę. Tłoczą się, niemal zwisają przez barierki. Taki most/kładka istnieje naprawdę, samo "Jerycho" istnieje naprawdę, ma wieże zaróżowione o świcie, reszta jest lekką fikcją literacką.

    Dziękuję za czytanie i pozdrawiam serdecznie

  • Dzięki za odpowiedź!
    Mimo wszystko jest różnica między tym, co piszesz w komentarzu, a tym, co jest w wierszu. To fajny wiersz. Ale z tym mostem...

    Piszesz w kom.:
    Tłumy czekają na obu brzegach, aż będzie się można przedostać na drugą stronę. Tłoczą się, niemal zwisają przez barierki

    A w wierszu? Tam nie ma, że "niemal zwisają". Tam - zwisają. I nie ma, że stoją na brzegach. Tam są już na moście.

    Trudno ustać na zwodzonym moście, kiedy jest podniesiony. I przechylać się przez barierki też. Łatwiej zwisać z jego końca. Ale wtedy nie stoi się na brzegu.

    Ja bym jednak przyjrzała się temu fragmentowi wiersza raz jeszcze. Ale to Twój wiersz, zrobisz jak zechcesz.






    • magda
    • 26 września 2017, 14:32:05

    Małgosiu, ten fragment jest ok. Jeśli są tłumy, to mogą zwisać zewsząd, nad wodą wzdłuż której rozpościerają się wąskie uliczki. To nie jest takie ważne, zwłaszcza, że dalej jest hetman z asem kier w rękawie, a wiadomo, że hetman i Jerycho to jednak inne epoki.

    Zwisanie z obu stron mostu wskazuje na rozdzielenie miasta na dwie części, jest jakaś dynamika, interakcja, jest przeładowanie, dochodzenie do granic wytrzymałości tego miasta. Jest wreszcie most, która ma w domyśle przynieść jakąś ulgę, ma łączyć, poprawiać komunikację - a nie robi tego.

    Pozdrawiam raz jeszcze serdecznie

  • :)

    Magdo, piszesz: "Zwisanie z obu stron mostu wskazuje na rozdzielenie miasta na dwie części".

    My mamy po prostu inną wizję "stron". Dla mnie prawa i lewa strona mostu są po stronach poręczy, a prawy i lewy brzeg rzeki, to są strony, które z mostem przecinają się "na krzyż".

    Idąc przez most, mam po lewej i prawej stronie poręcze. A płynąc rzeką, mam po lewej i prawej stronie jej brzegi.

    Te elementy przecinają się "na krzyż". Nie są rónoległe.

    U Ciebie "strony mostu" pokrywają się z brzegami rzeki. A więc brzegi rzeki i poręcze są równoległe.

    Dla mnie "zwisanie" na końcu mostu, jednym, czy drugim, było tu, w tym wierszu niezrozumiałe. Bo, jak pisałam, w Tojej wizji te strony pokrywają się z brzegami. Poręcze mostu wzdłuż brzegów rzeki? - tak pomyślałam.

    Ale - jak piszesz, może to właśnie ten "As w rękawie"? Haczyk, na który złapałaś, np. mnie? Taki nadrealistyczny obrazek?

    Pozdrawiam również, i dziękuję za tę rozmowę.

    P.S.

    Nie czuję się przekonana, ale - zaintrygowana!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się